Zderzenie z dorosłością

W życiu każdego człowieka (prawie) nadchodzi czas zderzenia się z rzeczywistością dorosłych. Jako dzieci chodzimy do szkoły. Najpierw podstawowej, prowadzeni za rączkę przez rodziców, później do szkoły średniej. Na szkole średniej niektórzy kończą edukację, inni przedłużają swoją młodość i wybierają się na studia. Do osiemnastego roku życia istnieje obowiązek uczęszczania do szkoły. Chodząc do niej, w pewnym sensie ludzie wypełniają oczywisty obowiązek, droga życia jest również oczywista – trzeba zdać z klasy do klasy. Oczywista nie jest droga po szkole. To wtedy ta naprawdę dopada nas dorosłość, której trzeba stawić czoła – na co nie każdy jest przygotowany.

Dorosłość wiąże się z zarabianiem na siebie, utrzymywaniem się. Część młodych ludzi swoje pierwsze doświadczenia, związane z pracą przeżywa już w czasie edukacji. Zazwyczaj jest to praca sezonowa w wakacje w Polsce lub za granicą. W innym przypadku może to być jakiś staż zawodowy lub praktyki, albo zatrudnienie się w firmie, która przyjmuje uczniów do pracy w weekendy. Jest to pierwszy kontakt młodego człowieka z pracodawcą i realiami w pracy. Chociaż nie każdy tego doświadcza i ten pierwszy raz jest dopiero po zakończeniu edukacji.

Trzeba znaleźć pracę – to jasne, ale jak się do tego zabrać? Można szukać samemu, napisać odpowiednie CV i list motywacyjny i próbować. Można również skorzystać z urzędu pracy i zarejestrować się jako osoba bezrobotna. Warto zorientować się co proponuje urząd pracy, może okazać się, że uda się zdobyć jakieś dofinansowanie.

Znalezienie pracy to połowa sukcesu, drugą połową sukcesu jest się w niej utrzymać. Nie zawsze praca jaką otrzymamy okaże się pracą naszych marzeń. Właściwie taka sytuacja zdarza się stosunkowo rzadko, co powoduje szybkie znienawidzenie i zniechęcenie do roboty. Pieniądze niestety są potrzebne, więc jak nie ma chęci do roboty warto zastanowić się co motywuje do pracy poza wypłatą. Rzecz jasna – większa wypłata. Na większą wypłatę trzeba się postarać, ale nie można pozwolić na to, że pracodawca będzie nas wyzyskiwał – młodzi ludzie powinni szczególnie się na to uczulić, by ich naiwność nie doprowadziła do niesprawiedliwości.

Dorosłe życie jest ciężkie i wszystkie problemy i żale jakie spotykaliśmy w szkole uderzą ze zdwojoną siłą. O czym mowa? Każdy z nas miał pewnie w klasie pospolitego „lizusa” dostającego lepsze oceny za nic – proszę wyobrazić sobie taką sytuację w pracy, lecz zamiast ocen dostaje się tu pieniądze. To tylko jeden przykład, ale mogłoby być ich o wiele, wiele więcej. Trzeba umieć walczyć o swoje i znać swoją wartość, aby w tym dorosłym życiu dobrze sobie poradzić. Niektórzy od razu mają łatwiej z powodu, na przykład stanu majątkowego rodziców, lecz znacznie więcej jest takich osób, które tego ułatwienia nie mają. Fajnie byłoby je mieć, skoro wiesz jak by się ono przydało, to postaraj się, aby Twoje dziecko miało łatwiej. Przecież po odłożeniu odpowiedniego kapitału, przy odrobinie szczęścia, kreatywności i inteligencji każdy z nas może być szefem w swojej własnej firmie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *