Czy warto pracować w policji?

Czy warto pracować w policji?

W ostatnich miesiącach w mediach cały czas były relacjonowane strajki policjantów, którzy domagali się między innymi wzrostu wynagrodzeń. Rząd w końcu ugiął się pod ich żądaniami, ale czy warto pracować w policji? Jakie są plusy i minusy tego zawodu?

Wakaty w policji są cały czas. Głównie ze względu na wysokie wymagania w stosunku do relatywnie niewielkich wynagrodzeń. Ile zarabia policjant? Początkowo niewiele ponad 2 tys. zł na rękę, co w dzisiejszych czasach jest pensją bardzo niską. Niewiele lepiej jest później. Dzielnicowy, czyli policjant mniej więcej w środku stawki ze względu na stopień oraz zaszeregowanie do grupy wynagrodzenia, może liczyć na ok. 3,5 tysiąca złotych netto. Podwyżki w styczniu 2018 roku pozwolą jednak zbliżyć się do 4 tysięcy na rękę, a w styczniu 2020 roku policjanci mają dostać kolejne minimum 500 zł podwyżki. 500 zł brutto, więc na rękę wyjdzie jakieś 4,3 tysiąca złotych ze wszystkimi dodatkami. Podobne wynagrodzenia są w drogówce.

A zatem jest praca w policji czy warto jednak się nią zainteresować? Przede wszystkim trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie po co chcemy tam pracować? Bo jeśli dla pieniędzy, to zdecydowanie lepiej wybrać karierę w korporacji. Jeśli jednak czujemy powołanie, można się nad tym poważnie zastanowić.

Służba a nie praca

Każdy policjant doskonale wie jaka jest różnica pomiędzy służbą a pracą. W policji nie ma czegoś takiego jak sztywny grafik. Nie ma wcześniej planowanych wolnych dni, które na pewno będą. Jeśli jest alarm, poszukiwania zagonionych lub inna niespodziewana akcja, to mobilizacja jest bardzo szybka i szybko trzeba stawić się na komendzie.

Do niedawna za takie nadgodziny nie było oczywiście żadnego wynagrodzenia, od stycznia 2018 roku nadgodziny są w końcu płatne.

Duża presja

Bez wątpienia praca w policji nie należy do łatwych. Niezależnie od stanowiska, pionu i przydzielonych zadań. Zawsze znajdą się ludzie niezadowoleni – choćby z powodu otrzymania mandatu. Na co dzień policjanci spotykają się z ludźmi, których należy ukarać – nie tylko za wykroczenia, ale także przestępstwa.

Trzeba stawić czoła nie tylko opryszkom, ale też wyspecjalizowanym gangom, które zajmują się wyłudzeniami „na wnuczka”, kradzieżami samochodów, napadami, porwaniami…

Nierzadko atmosfera w firmie też nie należy do przyjemnych – przełożeni naciskają na poprawę efektywności, poprawę statystyk, a ciągły stres nie pomaga w budowaniu spokojnych i opartych na wzajemnym szacunku relacji.

Wynik najlepszą nagrodą

Bez wątpienia z pracy w policji można jednak czerpać niemałą satysfakcję. Sprawia ją każda rozwiązana sprawa – nawet najdrobniejsza. To zawsze jest powód do zadowolenia, nawet jeśli przełożeni nie dostrzegają sukcesów, ale są pierwsi do tego, by karać za porażki – te prawdziwe i te wyimaginowane.

Każdy powinien więc sam rozstrzygnąć czy warto pracować w policji. Wcześniejsza emerytura może być magnesem, ale czy warto ryzykować życie i zdrowie, by ją otrzymać? Odpowiedź na to pytanie zawsze jest sprawą indywidualną.

Jak wygląda praca kuriera?

Jak wygląda praca kuriera?

Praca kuriera jest bardziej wymagająca niż wygląda. Aby zostać kurierem musisz posiadać swój samochód, oraz zarejestrowaną działalność gospodarczą. Niektóre firmy wymagają pomalowania auta na firmowe barwy, oraz naklejenia logo.Jest to praca dla osób komunikatywnych, gdyż w tej branży kontakt z klientem to podstawa. Kurier jest odpowiedzialny za przesyłki. Za uszkodzenia musi płacić ze swojej pensji.

Praca kuriera jak wygląda ?

Każdy kurier ma przydzielany rejon, w którym ma rozwozić paczki. Czasem jest to dzielnica, kilka wsi, lub małe miasto. Jak w każdej pracy zdarza się tak, że ktoś zachoruje, i wtedy musi pracować za kolegę, na obcym terenie. Niektórzy kurierzy rozwożą paczki między magazynami w różnych miastach.

Kurier zaczyna swoją prace około 7- 8 rano, na magazynie. Czekają tam na niego przygotowane paczki, które musi zapakować. Ważne jest ułożenie paczek. Te mniejsze powinny być w widocznym miejscu, żeby nie tracić później czasu na szukanie ich w stercie dużych przesyłek. Przed wyjazdem obmyśla optymalną trasę przejazdy, żeby zaoszczędzić trochę czasu i wcześniej skończyć prace. Średnio w ciągu dnia musi rozwieźć 50-100 paczek, do firm i do osób prywatnych. I tu zaczynają się schody. Dostawy do firm są zazwyczaj bezproblemowe, gdyż kurier może je dostarczyć w godzinach działania firmy, czyli do około 16. Może objechać po kolei każdą firmę. Problem stanowią paczki adresowane do osób prywatnych, gdyż zdarza się, że kogoś nie ma w domu i kurier musi umawiać się na konkretną godzinę. Często są to godziny popołudniowe lub wieczorne. Przez to musi zostać dłużej w pracy.

Praca kuriera wiąże się z odpowiedzialnością finansową. Dużo ludzi zamawia przesyłki płatne przy odbiorze. Kurier musi nosić pieniądze cały czas przy sobie. Czasem zdarza się, że w pośpiechu niedokładnie policzy, a później dokłada ze swoich pieniędzy.
Po skończonej pracy kurier zjeżdża na bazę, gdzie rozlicza się ze wszystkiego i załatwia formalności. Początkujący kurierzy pracują nawet do 10 godzin, a czasem więcej. Doświadczeni często wyrabiają się w 8 godzin, a w niektóre dni szybciej. Jest to kwestia czasu zanim nauczy się lepiej planować cała trasę. Przydatny w tej pracy jest GPS, bez którego pierwsze dni będą ciężkie.

Zarobki kuriera są bardzo zróżnicowane. Zależą przede wszystkim od stażu i miejsca pracy, wykształcenia i firmy, w której się pracuje. Wynagrodzenie co drugiego kuriera waha się od 2500 do 3800 złotych brutto miesięcznie. Jedna czwarta zarabia poniżej 2500 złotych, a reszta ma ponad 3800 złotych brutto.

Ważną kwestią jest fakt, że kurier może dorabiać sobie w wolne dni. Jeśli ma działalność gospodarczą może przewozić meble i rzeczy w trakcie przeprowadzek. Dzięki temu dorobi kilkaset złotych miesięcznie do wypłaty.

Podsumowując, jest to zawód dla osób, które lubią jeździć samochodem, kontakt z ludźmi, oraz są odpowiedzialne. Zarobki są adekwatne do wykonywanych czynności. Minusem tej pracy jest stres związany z odpowiedzialnością, za przesyłkę. Musi ona dotrzeć do klienta nienaruszona i na czas.

Praca i towarzyszące jej emocje

Praca i towarzyszące jej emocje

Mnóstwo ludzi chodzi do swojego miejsca pracy tylko po to, żeby zarobić na utrzymanie swoje i swojej rodziny. Niektórzy bardzo lubią zawód, który wykonują. Mówią nawet o sobie, że kochają swoją pracę. Często ludzie tacy to optymiści, którzy zawsze patrzą na świat przez różowe okulary. To nie ich praca czyni ich szczęśliwymi, ale ich nastawienie do niej.
Bywają zawody bardzo trudne, a ich wykonywanie wymaga sporej równowagi emocjonalnej. Taką równowagę trzeba ćwiczyć i nie zniechęcać się niepowodzeniami.
Z takim trudnym zawodem kojarzy się nam zawód lekarza lub policjanta. czy sędziego. Są to osoby, które na co dzień mają doświadczenia z ludzkimi nieszczęściami. Często muszą przekazywać ludziom złe nowiny. Nie każdy potrafi zachować niezbędny dystans. Lekarz wychodzący z sali operacyjnej po nieudanej operacji bardzo ją przeżywa, a nadmiar empatii, którą w sobie nosi może nie ułatwiać mu wykonywania zawodu. Dlatego właśnie tak wiele osób wydaje się niewrażliwych. Postanowili zachować maksymalny dystans do emocji drugiego człowieka. To coś na zasadzie, nie zbliżę się do Ciebie, nie będę przeżywał tak bardzo Twojego cierpienia. Zostaliśmy tak stworzeni, że współczujemy tym, którym dzieje się niesprawiedliwość. Zazwyczaj chcielibyśmy pomóc, ale też jesteśmy bezsilni. To bardzo frustrujące.
Trzeba wielkiej odporności psychicznej i ograniczonego odczuwania empatii, by móc pracować w takim wyczerpującym zawodzie. Ten, kto nie przeżywa tak intensywnie nieszczęść, ma szansę zachować równowagę.
Ci, którzy zadają sobie pytanie jak nie zwariować w pracy, muszą sobie uświadomić, że wiele zależy od nich samych. Dobre nastawienie, ułatwia funkcjonowanie. Warto umilać sobie czas spędzany w biurze czy zakładzie. Trzeba być dla siebie dobrym i wyrozumiałym. Jeśli wykonujesz swoje obowiązki sumiennie i rzetelnie, czujesz, że dajesz z siebie wiele to bardzo dobrze. Nie pozwól, żeby ktoś wykorzystywał Cię jeszcze bardziej. Warto znać swoje granice i nie pozwalać innym na ich przekraczanie. Ludzie łatwo wyczuwają czy jesteśmy asertywni.
W celu zwiększenia swojej efektywności w pracy, warto robić sobie krótkie przerwy, dobrze to wpływa na pracę mózgu. Umysł lubi się koncentrować, ale nie może robić tego ciągle.
Jeśli nasza praca polega na ciągłym kontakcie z ludźmi, możemy być wyczerpani. Zbyt wiele bodźców z otoczenia kiepsko wpływa na nasze emocje. Czujemy się wtedy przeciążeni i zmęczeni. Po dniu pełnym wrażeń, mamy ochotę tylko udać się do łóżka, zasnąć i największym marzeniem jest to, aby nikt od nas niczego nie chciał. Jest to sygnał, że jesteśmy przesyceni stymulacją. Można więc pomyśleć wtedy o zmianie pracy lub o zmianie podejścia. Może nie trzeba sobie brać do głowy zbyt wiele i zachować niezbędny dystans. Pomoże to utrzymać równowagę emocjonalną.
Bagatelizowanie swoich potrzeb może przyczynić się do tego, że prędzej czy później wybuchniemy na niewinnego klienta. Trzeba więc na bieżąco pozbywać się negatywnych emocji i znaleźć na to właściwe sposoby, które działają.

Śniadanie w pracy

Śniadanie w pracy

Coraz więcej ludzi próbuje o siebie dbać. Zaczynają od przygotowywania pożywnych posiłków. Kiedy jesteśmy w domu i mamy czas na zrobienie zakupów, nie wydaje się to zajęciem przekraczającym nasze możliwości. Rzecz się ma inaczej, gdy jesteśmy zaganianymi ludźmi. Wiele osób zastanawia się, co na śniadanie do pracy jest dobrym pomysłem. Szczególnie, jeśli nie mają czasu na długie przygotowania wymyślnych sałatek czy koktajli.

Zdrowe jedzenie nie koniecznie wiąże się z ciągłym sterczeniem w kuchni. Trzeba zacząć od zmiany sposobu myślenia. Ktoś do tej pory przyzwyczajony do jedzenia na przekąskę batonów, musi zamienić ten zły nawyk żywieniowy na inny. Trzeba w tym celu zmienić półkę w sklepie. Wystarczy udać się do alejki z orzechami, jeśli nie oszukamy żołądka w ten sposób, może warto zacząć metodą mniejszego kroczka, czyli zjeść batonik owsiany. Nie jest to jeszcze rozwiązanie idealne, ale przybliży nas do celu. Warto nie narzucać sobie trudnych i niemożliwych do spełnienia zadań.

Garść orzechów powinna zaspokoić nasze zapotrzebowanie energetyczne. Bakalie doskonale wpływają na pracę naszego mózgu, gdyż zawierają bardzo dobre składniki odżywcze i tłuszcze, dzięki którym nie powinniśmy być głodni. Może ktoś powie, że orzechy są droższe od batona. To prawda, ale to inwestycja, która ma szansę się zwrócić. Chodzi o nasze zdrowie.
Warto zmienić swoje przyzwyczajenia, jeśli w zakładzie pracy czyha automat z przekąskami, warto zmienić swoje ścieżki. Bardzo wiele zależy od tego, w jaki sposób myślimy o jedzeniu. Dowiedziono bowiem, że spożywany pokarm wpływa na ośrodek nagrody w naszym mózgu. Czujemy się dobrze, jeśli dostarczymy ciału cukier. Jest to jednak błędne koło, z którego warto się wyplątać. Im więcej spożywamy cukrów i tłuszczów, tym bardziej nasze patogeny w organizmie będą się o nie ubiegać. Odstawienie cukru może mieć podobne objawy, jak odstawienie nikotyny.

Banan i jabłko to owoce dostępne przez cały rok, banan daje mnóstwo energii jest pyszny, warto go polubić. Nie trzeba się bać codziennego jego spożywania. Ktoś może mówić, że przecież to owoc egzotyczny, ponadto pryskany, lepiej go unikać. Takie podejście sprawi, że będziemy głodować, lub wydawać wszystkie pieniądze na biożywność i brać kredyty na ekologiczne produkty. To niedorzeczność. O ile jesteśmy w miarę młodzi i zdrowi warto nie wpadać w skrajności. Aby utrzymać dobre zdrowie, warto wyrzucić z jadłospisu na stałe napoje gazowane, margaryny, pełne chemicznych dodatków kiełbasy, słodzone jogurty, kebaby oraz gotową do spożycia zapakowaną przetworzoną żywność.
Warto kupić sobie szklany pojemnik z przykrywką, do którego od czasu do czasu włożymy sałatkę własnej roboty. Dobrze pamiętać, że zwykła kanapka z masełkiem, pomidorem i żółtym serem jest zdrowszym rozwiązaniem niż pizza i zapiekanki. Wszelkie hot dogi zostawmy sobie na czasy wielkiego głodu, kiedy nie będzie nic innego do jedzenia. Mam nadzieję jednak, że takie czasy nie przyjdą, a warzywa i owoce będą równie łatwo dostępne jak dziś.

Higiena pracy

Higiena pracy

Bardzo wiele osób czynnych zawodowo lubi swoją pracę. Istnieją stanowiska, gdzie bardzo ważne jest utrzymanie ładu i porządku. Zachodzi pytanie, co to jest higiena pracy?
Jest ona niezbędna wszędzie tam, gdzie klient powierza nam swój komfort lub zdrowie. Możemy zacząć od kosmetyczki. Jeśli wchodzimy do salonu kosmetycznego, pierwsze na co zwracamy uwagę, świadomie lub nieświadomie to sprawa, czy jest zachowana czystość. jeśli miejsce lśni, nie widzimy kurzu i bałaganu od razu czujemy się bezpiecznie, wiemy, że trafiliśmy w dobre ręce. Podobnie rzecz się ma, gdy chcemy zrobić sobie manicure paznokci. To, jak ktoś dba o stanowisko swojej pracy wiele o nim mówi. Fryzjerzy również należą do tej kategorii, gdzie ważny jest porządek. Za każdym razem powinno się sprzątać włosy po kliencie i codziennie dbać o czystość zakładu.
Kiedy udajemy się do stomatologa liczymy na najwyższy poziom obsługi. Nie ma mowy o kilkukrotnym używaniu jednorazowych narządzi. Centrum stomatologiczne powinno być sterylne. Powierzamy dentyście swoją jamę ustną, chcemy się leczyć, więc nie ma mowy o nieładzie w takim miejscu.
Często zwracamy u takich osób uwagę na to, jak sami się prezentują, czy mają zadbane włosy i paznokcie. Czy ich ubrania są w dobrym stanie. Jest raczej pewne, że będziemy pałać niechęcią do dentysty w wyciągniętym swetrze, wystającym spod fartucha i ten konkretny gabinet będziemy omijać szerokim łukiem. Oczekujemy najwyższego standardu usług i dobrze.

Swoją drogą, osoby, które idą do fryzjera farbować bądź ścinać włosy, czy korzystają z usług kosmetyczek mają duże zaufanie do takich osób. Pozwalamy im na to, by wykonywali swoją pracę, oddajemy się w ich ręce, a właściwie oddajemy to, co mamy najcenniejsze, czyli nasze zdrowie.
Szpital jest miejscem, w którym powinno być sterylnie. Z uwagi na to, że przebywa tam zazwyczaj mnóstwo chorych osób, ryzyko zakażania wirusowego lub bakteryjnego jest bardzo wysokie. Pielęgniarki i lekarze muszą stosować najwyższe standardy, jeśli chodzi o higienę pracy. Takie osoby za każdym razem przy wykonywaniu zabiegów, takich jak pobieranie krwi powinni nakładać rękawiczki. Opatrunki i igły to wszystko narzędzia jednorazowe. Nie wolno na nich oszczędzać, ponieważ jest to narażenie życia i zdrowia pacjenta. Zdarzają się przypadki zakażeń w szpitalach, które potem nie tak łatwo udowodnić.

Jak widać higiena pracy obejmuje wiele zagadnień. Warto jednak dla własnego dobrego samopoczucia, dbać o czystość nawet wtedy, kiedy nasza praca jej nie wymaga. Ład przy biurku, starty kurz i poukładane dokumenty, sprzyjają zaznawaniu przyjemności z wykonywanych zadań. Warto dodać, że porządek sprzyja bezpieczeństwu. Wiele wypadków w pracy wynika z roztargnienia i niedopilnowania tego, by odkładać wszystko na swoje miejsce. Przepisy BHP nie powstały przez przypadek. Stworzono je, by zapobiegać wypadkom nawet tym tragicznym.

Tam, gdzie jest kontakt z jedzeniem należy je odpowiednio przechowywać, gdyż bakterie mogą się gromadzić w źle przechowywanej żywności.

Motywacja do pracy

Motywacja do pracy

Praca w życiu każdego człowieka jest na pewno istotnym elementem. Jest nie tylko źródłem utrzymania, ale i także miejscem poznawania nowych osób, miejscem, w którym możemy się rozwijać, uczyć nowych rzeczy. Często niestety praca kojarzy nam się z czymś złym, z przymusem, nie lubimy jej. Warto może jednak zmienić nastawienie. Pomoże w tym na pewno odpowiedź na pytanie, co cię motywuje do pracy. Czynników jest wiele i to kilka z nich:
– pieniądze i poczucie bezpieczeństwa, niezależność. Niewątpliwie jedną z głównych przyczyn zatrudnienia jest osiągnięcie płynności finansowej. W życiu człowieka przychodzi taki moment, w którym chcemy się usamodzielnić i potrzebne nam są do tego pieniądze. Poza tym stały, comiesięczny przelew wynagrodzenia, jest gwarancją bezpieczeństwa. Mamy świadomość, że dzięki gotówce jesteśmy w stanie opłacić ratę kredytu hipotecznego, kupić jedzenie, opłacić rachunki. Stałe zatrudnienie pozwala nam w takim razie cieszyć się życiem, nie musimy zamartwiać się, nie czujemy uciekającego gruntu spod stóp.
– rozwój – rozwój jest wpisany w życie człowieka, całe życie się czegoś uczymy. Wiele firm jest nastawionych na to, by właśnie dawać możliwości swoim pracownikom, by mogli zdobywać nowe doświadczenia, doszkalać się, odbywać różne kursy. Myślę, że jest to duży atut, gdyż właśnie inwestycja w siebie, jest tym, czego nikt nam nie zabierze. Ponadto zdobyte umiejętności pozwalają na rozwój np. kariery, zdobycie nowego, lepszego stanowiska.
– określenie celu – dobrze, jak pracownik, wie po co pracuje. I to z własnego punktu, nie z punktu tego, co ma wykonać w pracy. Kiedy sprecyzujemy swój cel, nasza motywacja również powinna wzrosnąć. Ile ludzi, tyle jednostkowych powodów, dla ciebie może to być np. marzenie o wyjeździe na wakacje.
– prestiż – może jest to moje subiektywne wrażenie, jednakże myślę, iż osoby bezrobotne często są wykluczane społecznie, bądź nawet i napiętnowane w pewien sposób. Natomiast osoba na stanowisku cieszy się poszanowaniem otoczenia, może mieć wysoki status społeczny.
– rozwój społeczny – czasem miejsce pracy może być jedynym miejsce, w którym poznajemy, spotykamy się z ludźmi. W pracy spędzamy większą część swojego życia i o ile nie jest miejscem na spotkania towarzyskie, to pomimo tego często nawiązujemy w niej przyjaźnie. Zdarza się, że w pracy również poznajemy drugie połówki. Niewątpliwie w pracy, w której zazwyczaj mamy wielu pracowników, nie jest to nic dziwnego. Choć są firmy, które np. zabraniają, by współpracownicy zbliżali się do siebie. Wydaje mi się to niemożliwe, człowiek jest istotą społeczną i właśnie praca jest często jedynym takim miejscem, w którym nawiązujemy nowe kontakty.
– miła atmosfera, dobre warunki pracy – są to niezaprzeczalne zalety. Wiadomo, że efektywniej się pracuje, gdy w firmie panuje miła, przyjazna atmosfera, a dodatkowo firma zapewnia pracownikom godne warunki w miejscu pracy.
Praca nie jest elementem naszego życia, który musimy kochać. Niewątpliwie jest nam potrzebna, a w momencie, kiedy znajdziemy to, co nas do niej motywuje, na pewno polepszymy jakość całego swojego życia.

Motywacja w pracy

Motywacja w pracy

Każdy z nas jest inny i inaczej podchodzi do spraw związanych z pracą i szkołą. Wszyscy jednak musimy w jakiś sposób zarabiać na utrzymanie swoje i naszych rodzin. Gdyby spytać ludzi o to, co ich motywuje do działania, zaczęliby wymieniać przeróżne zagadnienia. Właściwie każdy odpowie trochę inaczej, jednak mianownik zazwyczaj jest wspólny. Wszystkim nam zależy na zdrowiu, miłości, szczęściu i pieniądzach. Zarobki choć budzą kontrowersje są główną motywacją do pracy dla większości osób.

Tylko ludzie, którzy wykonują coś charytatywnie, mają inne motywacje. Często zaspokajają w ten sposób głęboką potrzebę pomagania innym.
Wykonują jednakże również pracę zawodową, dzięki której mogą udzielać się pro bono.
Co nas motywuje do pracy? Pierwszą najważniejszą potrzebą jest chęć utrzymania się, opłacenia rachunków. Ważną motywacją mogą być kontakty międzyludzkie, które sporo ludzi nawiązuje w miejscu pracy. W biurach i zakładach rodzą się przyjaźnie, a nawet związki. Inną ważną motywacją do pracy jest potrzeba prestiżu i poczucia spełnienia zawodowego. Są ludzie, którzy od wczesnej młodości wiedzą, kim chcą być. Bez ogródek i wprost komunikują swojemu otoczeniu: Będę nauczycielem. Często te dziecięce marzenia są lekceważone, ale czas pokazuje, że dziecko skrupulatnie i sukcesywnie dąży do realizacji swojego celu. Często takie powołanie czują osoby z silną potrzebą pomagania innym.
Wiele osób chce czuć się ważnych z racji zawodu, jaki wykonują. Mają głęboką potrzebę uznania i duże ambicje. Takie osoby spotkać już można w szkole podstawowej. Bardzo słuchają autorytetu, jakim jest nauczyciel, rzetelnie przygotowują się do sprawdzianów i odpowiedzi ustnych, boją się wywołać niezadowolenie. Są chwaleni i doceniani, nie rozumieją, jak ktoś może nie przejmować się jedynką lub uwagą z zachowania. Gdyby oni dostali taką ocenę, płakaliby przez cały dzień i nazajutrz poprawiali. Nie dopuszczają u siebie możliwości popełniania błędów. Ktoś mógłby ich nazwać perfekcjonistami, ale ta ambicja nie przekłada się na każdą dziedzinę życia, mogą być przy tym strasznymi bałaganiarzami, więc unikamy takiego szufladkowania. Kiedy są trochę starsi mają wysokie wymagania względem siebie, głównie jeśli chodzi o naukę i poziom umysłowy, jaki reprezentują bądź chcą reprezentować. Nie dla nich rozmowy o pogodzie i innych ludziach. Plotki zostawiają innym, a sami zagłębiają się w książkach o samodoskonaleniu.

To bardzo ciekawe osoby, ale nie zawsze są łatwe we współżyciu. Mogą budować wokół siebie aurę zarozumialstwa i arogancji, trzymają dystans. Jeśli ktoś nie zadaje im pytań specjalistycznych, wolą milczeć. Puste, banalne słowa to nie ich domena. Często są wybitnymi jednostkami, dobrze, gdy mają równie doskonale rozwiniętą inteligencję emocjonalną. Dzięki niej łatwiej jest poruszać się po meandrach kontaktów międzyludzkich.
Można więc powiedzieć, że sami dla siebie są motywacją, pragną stać się autorytetami. Według nich tylko w ten sposób można zasłużyć sobie na społeczny szacunek i uznanie.

Oferta pracy

Oferta pracy

Zdarza się, że jako właściciele firmy stajemy przed koniecznością sporządzenia oferty pracy. Często widzimy przykłady takich ofert na portalach ogłoszeniowych lub w lokalnych gazetach. Ważne jest, aby takie ogłoszenie wyglądało profesjonalnie i wiarygodnie. Dobrze jest zamieścić w nim najważniejsze informacje o tym, jakie mamy oczekiwania wobec nowego pracownika.
Wielu właścicieli firm małych i średnich zadaje sobie w myślach pytanie: „Oferta pracy jak napisać”
Wszystko zależy od tego, jaki charakter ma praca, do której chcemy zatrudnić. Dobrze jest podać wysokość wynagrodzenia, ponieważ stanowi ono główną motywację do pracy. Nie warto sporządzać treści, które niewiele mówią o rodzaju stanowiska. Ludzie, szukający zatrudnienia, zwykle szukają konkretów i są wyczuleni na zbyt ogólną, nic nie wnoszącą treść. Ogłoszenie, które zawiera się w słowach: „zatrudnię panów do trzydziestego roku życia – dobre zarobki” – brzmi na tyle enigmatycznie, że raczej zgłosi się niewielu chętnych. Warto unikać sporządzania treści, które brzmią dwuznacznie.

Dużym ułatwieniem do wyszukiwania pracowników są platformy zrzeszające rekruterów i pracowników. Wielkie firmy zwykle zatrudniają osoby w dziale HR, które są odpowiedzialne za rekrutację i wyszukiwanie osób, nadających się na dane stanowisko. Niekiedy, zdarza się, że aktywnie poszukujący rekruter odzywa się do potencjalnego pracownika. Przy wstępnej rozmowie wymieniają warunki i wzajemne wymagania, a następnie umawiają się na rozmowę kwalifikacyjną. Takie spotkanie w zależności od rodzaju wykonywanej działalności, może wyglądać mniej lub bardziej formalnie. Warto ubrać się stosownie do okoliczności i wyglądać bardziej oficjalnie. Będziemy wtedy uznani za osoby warte uwagi i wzbudzimy dobre pierwsze wrażenie. Wyzywający strój, makijaż i brak kontaktu wzrokowego to niedopuszczalne błędy.

A jak ma się rzecz z punktu widzenia rekrutera? Jakie zadawać pytania na takiej rozmowie? Pytanie o to, ile dana osoba chciałaby zarabiać dużo o niej powie. Jeśli poda bardzo zaniżoną kwotę, nieadekwatną do stanowiska, świadczy to o jej nieznajomości branży, zdarza się to, co prawda na tyle rzadko, by nazwać ewenementem, ale tak bywa. Z drugiej strony, ktoś, kto na pytanie o wynagrodzenie operuje bardzo zawyżonymi stawkami, też nie przygotował się należycie. Dobrze więc znaleźć złoty środek. Z każdą z tych osób należy umiejętnie rozmawiać. Można zadać pytanie, które sprawdzi poziom kreatywności na przykład: Jaki jest najlepszy sposób na rozwiązywanie konfliktów między pracownikami. Jeśli ktoś odpowiada zbyt ogólnie lub posługuje się dobrze znanymi frazesami, nie jest zbyt kreatywny. Warto też patrzeć głębiej i nie generować na takiej rozmowie dodatkowego stresu, gdyż może się okazać, że ktoś naprawdę bystry jest zaskoczony pytaniem i nie potrafi odnaleźć się w okolicznościach. Warto mieć otwarty umysł i nikogo nie szufladkować. Zwykle po ludziach widać, jaki reprezentują poziom i jakie ostatecznie osiągną stanowisko w firmie, do której aplikują.

Nowa praca.

Nowa praca.

Kiedy otrzymujemy wypowiedzenie z pracy, zastanawiamy się, co zrobiliśmy źle. Straciłem prace co dalej – taki jest nasz tok myślenia i ciężko to sobie wyobrazić, aby udało się nam w krótkim czasie zmienić sposób myślenia na taki, że szybko znajdziemy inną pracę i będziemy mieć ciągłość finansową. W pierwszej chwili jesteśmy w szoku, bo przecież przed chwilą jeszcze praca była, a teraz co? Najważniejsze, to na pewno nie wpadać w panikę i co gorsza, nie załamywać się. O ile kobietom troszkę gorzej i dłużej udaje się znaleźć pracę, tak mężczyzna ma o tyle lepiej, że może na czas szukania innej, zacząć pracować dorywczo, fizycznie. Może pomagać gdzieś na budowie, może zatrudnić się jako ładowacz, jeżeli ma prawo jazdy – może rozwozić pizzę, na szczęście możliwości jest bardzo wiele. Jeżeli boimy się, że nie będziemy mieć jutro za co kupić chleba i nie tylko chleba, bo przecież za coś żyć też musimy, to może warto odkładać sobie jakiś grosz co miesiąc. To nie muszą być duże kwoty, nawet pięćdziesiąt złotych. Ale w takich sytuacjach, jak utrata pracy i to w dodatku, w którym się tego najmniej spodziewaliśmy może uratować od pustego portfela. No więc jeżeli mamy trochę odłożonej gotówki, to już tym nie musimy się martwić. Teraz kolejna praca i jej szukanie, bo na rozpamiętywanie tego dlaczego straciliśmy tą, co było nie tak po prostu nie ma czasu. Szkoda nerwów i stresu z tym związanego. Gdzie szukać? Jest kilka źródeł informacji. Głównie to internet, gdzie jest kilka portali, gdzie można wysłać swoje C.V. Można też przejść się po okolicy, rozejrzeć się – a może gdzieś w witrynach sklepowych, bądź na słupach ogłoszeniowych są jakieś informacje o poszukaniu pracownika? Są też nasi znajomi, którzy z kolei mają swoich znajomych, tak więc warto włączyć tak zwaną pocztę pantoflową, bo ona działa bardzo szybko i zwinnie. Nie można oczywiście wysyłać swoich dokumentów aplikacyjnych gdzie popadnie i na przykład na drugim końcu miasta, gdzie ciężko nam będzie dojechać. Jeśli już uda nam się znaleźć pracę, nie miejmy smętnej miny. A może będzie ona lepsza? Może będzie lepiej płatna, może będą fajniejsi ludzie? A może będziemy mieć bliżej od domu? Pamiętajmy: czas nas przyzwyczaja do wszystkiego, więc jeżeli po tym, jak znajdziemy pracę, ciężko będzie nam się z nią oswoić i do niej przyzwyczaić, dajmy sobie kilka dni na to, aby poczuć się o wiele lepiej. Wiadomo, że każdy, kto zmienia pracę, denerwuje się i jego pierwsze dni wyglądają bardzo podobnie. Nowe osoby, nowe otoczenie. I nie można w żaden sposób myśleć negatywnie, bo nigdy tam nie będzie nam łatwo. Przy okazji na pewno nauczymy się wielu nowych rzeczy, a może w ogóle zmienimy branżę? A każda praca nas czegoś uczy i z każą jesteśmy coraz bardziej doświadczeni. Warto mieć w swoim życiu kilka różnych prac, ponieważ wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że znajdziemy taką, która będzie nam pasowała. Tak więc – nie należy się poddawać, iść śmiało do przodu z nadzieją, że kto jak nie my znajdziemy nową, lepszą pracę?